niedziela, 27 października 2013

Fashionphilosophy Fashion Week Poland ŁÓDŹ SS

Na początku chciałabym Was baardzo przeprosić za moje słabe zorganizowanie co do notki na temat Fashion Weeku, ale uwierzcie, że robiłam co w mojej mocy. Niestety, miałam ogromne problemy z załadowaniem filmików i dlatego ciągnęło się to aż tydzień. Drugą sprawą związaną z wyjazdem jest moja wdzięczność za Waszą pomoc. Mam świadomość, że tylko i wyłącznie dzięki moim cudownym znajomym i czytelnikom udało mi się to przeżyć :)
Dziękuję Wam za każdy głos z osobna, bardzo mi na tym zależało i udało mi się to spełnić. DZIĘKUJĘ! Prócz tego w szczególności dziękuję mojemu chłopakowi, który zawsze służy mi pomocą, a i tym razem nie zawiódł..dzięki niemu mamy posta! Kolejnymi osobami, które zasługują na moje skromne "dziękuję" są Ola Kozioł, która oddała mojemu chłopakowi swoje bilety na FW, dzięki czemu nie byłam tam sama, oraz mojej babci, która była z nami w podróży i prowadziła po Łodzi.



W piątek wieczorem wróciłam z teatru, po swoim występie i zaczęłam pakować się do Łodzi razem z Michałem. Niestety, czasu nie mieliśmy zbyt wiele (niecała godzina na ogarnięcie się i spakowanie to niezbyt wiele). Pociągiem dojechaliśmy do Wrocka, później do Ostrowa Wielkopolskiego (tak, cudownie było czekać 3 godziny na przesiadkę haha), później prosto do Łodzi. Bez problemu trafiliśmy do Akademii Sztuk Pięknych i od samego początku problemy.. Podeszłam do recepcji prosząc o bilety na swoje nazwisko oraz na nazwisko chłopaka i co się okazało? Jakaś przemiła osóbka podała się za mnie i zabrała moje bilety, gdyż Panie w recepcji nie prosiły o dokument tożsamości więc bez problemu owa osoba nabyła sobie moje bilety. Całe szczęście dogadałam się z obsługą, która była przesympatyczna i weszłam bez wejściówek. Gdybym miała jednym słowem opisać całe to wydarzenie to po prostu BAJKA! Każda osoba mijająca mnie na korytarzu wyglądała przecudownie, każdy miał własny, kreatywny styl. Idealne miejsce do zainspirowania się! Jeśli chodzi o pokazy to było nieźle, wiadomo, że nie wszystko przypadło mi do gustu, mimo tego jestem nieziemsko szczęśliwa, że miałam okazję zobaczyć to wszystko na własne oczy.





Pierwszym pokazem był pokaz KUBALAŃCY, chyba najbardziej "normalny" i klasyczny ze wszystkich. Wszystkie stylizacje bardzo mi się podobały, tym bardziej, że przeważało to, co kocham...czyli sportowe rzeczy połączone z elegancją.





JANKOWSKA&TOMASZEWSKI





 


Herzlich Willkommen






IMA MAD











Ogólnie Łódź nie podoba mi się wcale a wcale! Miasto bardzo stare, nie wiem dlaczego, ale nie zrobiło na mnie wrażenia.




new yorker jacket, new look t-shirt, reserved pants





BUZIACZKI KOCHANI :*





PS. Mam do Was kolejną ogromną prośbę (Boże, co ja bym bez Was zrobiła). Jeśli możecie, to proszę, abyście zajrzeli w ten link, będę wdzięczna: KLIK

4 komentarze:

  1. Co do Łodzi - zgodzę się, niezbyt piękne miasto, ale zawsze mnie do niej ciągnie ;) Fajnie, że udało ci się być nas tym pokazie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna fotorelacja:) Mam podobne dresowe spodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyglądasz ! :) muszę przyznać, że masz śliczne, zdrowe włosy ;) tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń